Giełdowy paradoks w świecie AI. Akcje BigBear.ai rosną, choć firma traci. SoundHound AI notuje spadki, mimo że jego przychody eksplodowały o 217%. Co się dzieje?
W skrócie:
- SoundHound AI, specjalista od głosowej AI, zanotował wzrost przychodów o 217% rok do roku, osiągając 43 miliony dolarów w drugim kwartale.
- BigBear.ai, firma zależna od kontraktów rządowych, odnotowała spadek przychodów o 18% z powodu mniejszego wolumenu zamówień od amerykańskiej armii.
- Pomimo słabych wyników, akcje BigBear.ai wzrosły o 47% w 2025 roku, podczas gdy notowania rosnącego SoundHound AI spadły o ponad 21%.
Wall Street bywa miejscem, gdzie logika ustępuje miejsca emocjom, a wyceny firm zdają się żyć własnym życiem, odklejonym od twardych danych finansowych. Obecnie mamy do czynienia z podręcznikowym przykładem takiego absurdu. Na ringu stają dwie spółki z metką “AI”: BigBear.ai oraz SoundHound AI. Pierwsza, pomimo spadających przychodów i rosnących strat, cieszy się uznaniem inwestorów. Druga, z przychodami rosnącymi w tempie ponad 200%, jest przez rynek karana. To historia, która mówi więcej o psychologii tłumu niż o faktycznej kondycji technologii.
Dlaczego rynek myli się co do BigBear.ai?
Na pierwszy rzut oka BigBear.ai (NYSE: BBAI) wygląda jak solidny gracz. Firma dostarcza oprogramowanie AI dla klientów rządowych i komercyjnych, specjalizując się w analityce predykcyjnej, wykrywaniu zagrożeń czy biometrii. Brzmi znajomo? Słusznie. Model biznesowy łudząco przypomina ten stosowany przez Palantir, co niewątpliwie rozpaliło wyobraźnię inwestorów i pchnęło kurs akcji w górę o imponujące 47% od początku roku. Problem w tym, że za tą fasadą kryje się mało optymistyczny obraz.
Firma w drugim kwartale zaraportowała spadek przychodów o 18% rok do roku, do poziomu niespełna 40 milionów dolarów. Oficjalny powód? Jak podało kierownictwo, to efekt “niższego wolumenu w ramach niektórych programów Armii”. Innymi słowy, uzależnienie od kontraktów federalnych zaczyna odbijać się czkawką. Co więcej, BigBear.ai obniżył swoje prognozy na cały 2025 rok, a jego portfel zamówień, opiewający na 380 milionów dolarów, jest w 95% “nieufundowany lub niewykonany”. To oznacza, że firma zamieni te kwoty na realne przychody tylko wtedy, gdy klienci zdecydują się na zakup. To bardziej lista życzeń niż pewny biznes.
SoundHound AI, czyli cichy zwycięzca, którego giełda nie docenia?
Po drugiej stronie barykady stoi SoundHound AI (NASDAQ: SOUN) – firma, której biznes pędzi jak rozpędzony pociąg, ale której akcje straciły na wartości ponad 21%. To specjalista od konwersacyjnej AI, którego rozwiązania głosowe trafiają do branży motoryzacyjnej, hotelarskiej czy finansowej. W przeciwieństwie do BigBear.ai, SoundHound AI ma czym się pochwalić w rubryce “przychody”. W drugim kwartale wzrosły one o niewiarygodne 217%, osiągając 43 miliony dolarów.
To nie jednorazowy wystrzał. Firma podniosła swoje prognozy na cały rok, a jej przychody mają szansę podwoić się do około 169 milionów dolarów. Skąd ten optymizm? SoundHound AI na koniec 2024 roku dysponował potencjalnym portfelem zamówień o wartości 1,2 miliarda dolarów. Jak widać, skutecznie zamienia go w realne pieniądze. Co więcej, rośnie szybciej niż cały rynek konwersacyjnej AI (którego roczne tempo wzrostu szacuje się na 23%), co oznacza, że systematycznie odbiera udziały konkurencji. Mimo to inwestorzy kręcą nosem. Dlaczego?
Jak interpretować ten giełdowy absurd?
Sytuacja na linii BigBear.ai – SoundHound AI to doskonała lekcja pokory. Pokazuje, że na giełdzie nie zawsze liczą się fundamenty. W przypadku BigBear.ai zadziałał mechanizm skojarzeń – “są jak Palantir, więc muszą rosnąć”. To myślenie życzeniowe, które ignoruje twarde dane o spadkach i niepewnej przyszłości. Hype na AI w sektorze obronnym zrobił swoje, przykrywając słabości modelu biznesowego.
Spadek notowań SoundHound AI może z kolei wynikać z ogólnej korekty na rynku technologicznym lub z faktu, że spółka – jak wiele firm na tym etapie rozwoju – wciąż nie jest rentowna. Inwestorzy, zniecierpliwieni brakiem zysków, mogli zdecydować się na realizację zysków z poprzednich okresów. Analiza Harsh Chauhana dla The Motley Fool jest jednak jednoznaczna: w długim terminie to fundamenty, a nie chwilowa moda, decydują o wartości firmy. A te, póki co, stoją murem za SoundHound AI. Rynek prędzej czy później będzie musiał to zauważyć.