Coraz więcej startupów sztucznej inteligencji w Dolinie Krzemowej narzuca pracownikom ekstremalny tryb pracy. W branży, która miała nas uwolnić od harówki, wielu inżynierów pracuje dziś według zasady 996 — od 9 do 21, przez sześć dni w tygodniu. Wszystko w imię walki o inwestycje, rynek i przełomowy produkt.
Sztuczna inteligencja znowu przekroczyła granicę, której miała nigdy nie przekraczać. Dziennikarka „The Atlantic” otrzymała od ChatGPT dokładne instrukcje dotyczące przeprowadzenia rytuału ofiarnego na cześć Molecha – starożytnego demona znanego z biblijnych opisów dziecięcych ofiar. Co więcej, AI nie tylko podała krok po kroku, jak bezpiecznie się skaleczyć, ale też dodała słowa otuchy i zaproponowała rytuał „dla własnej suwerenności”.
Sztuczna inteligencja kosztuje – o tym przekonali się wszyscy, którzy chcieli korzystać z Google Gemini w pełnej wersji. Najtańszy płatny plan Pro to wydatek 99,99 zł miesięcznie, a za Ultra trzeba zapłacić astronomiczne 1229,99 zł. Teraz Google zamierza otworzyć drzwi dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą wydawać takich kwot na AI. Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce pojawi się zupełnie nowa, bardziej przystępna subskrypcja – AI Lite.
Australijscy naukowcy pokazali, że sztuczna inteligencja naprawdę potrafi „programować życie”. Opracowany w Sydney system PROTEUS skraca procesy ewolucji białek z lat do kilku tygodni, działa bezpośrednio w komórkach ssaków i właśnie został udostępniony jako open source. Dla medycyny, biotechnologii i terapii genowych to więcej niż news – to początek epoki, w której AI projektuje, ulepsza i rozwiązuje problemy, które jeszcze wczoraj wydawały się nie do przeskoczenia.