Izraelski gigant Monday.com zwalnia 630 pracowników (20% załogi). To efekt restrukturyzacji i zwrotu w stronę AI, która staje się głównym priorytetem firmy.
W skrócie:
- Monday.com zwalnia 20% załogi, czyli około 630 osób, aby w pełni skoncentrować się na rozwoju własnej platformy opartej na sztucznej inteligencji.
- Firma przeznaczy od 45 do 55 milionów dolarów na koszty związane z restrukturyzacją, co ma zapewnić jej „szczuplejszy i bardziej skoncentrowany model operacyjny”.
- Według danych Layoffs.fyi, już 78% firm technologicznych w tym roku uzasadnia zwolnienia koniecznością inwestycji w AI, co jest historycznym rekordem w branży.
Wiadomość z Izraela nie jest zaskoczeniem, a raczej brutalnym potwierdzeniem trendu, który definiuje na nowo całą branżę technologiczną. Monday.com, znany producent oprogramowania do zarządzania pracą, ogłosił cięcie 20% etatów. Około 630 osób straci pracę, ponieważ firma rozpoczyna radykalny zwrot strategiczny. Celem jest stworzenie „szczuplejszego, bardziej skoncentrowanego modelu operacyjnego”, w którym pierwsze skrzypce gra sztuczna inteligencja. To kolejna globalna marka, która publicznie przyznaje, że przyszłość widzi w algorytmach, a niekoniecznie w powiększaniu ludzkich zespołów.
Decyzja nie jest kaprysem zarządu. To efekt strategii, którą firma zapoczątkowała już na początku tego roku. Wtedy właśnie Monday.com ogłosił, że cały jego produkt zostanie przeprojektowany wokół platformy AI Work Platform. Wizja jest prosta i zarazem niepokojąca: klienci korporacyjni coraz częściej oczekują, że to autonomiczni agenci AI będą pracować ramię w ramię z ich pracownikami – lub zamiast nich. To już nie jest science fiction, to biznesplan.
Jak wygląda przyszłość pracy według Monday.com?
Platforma, na którą firma stawia całą swoją przyszłość, to rozbudowany ekosystem. Składa się z kilku kluczowych elementów: kreatora aplikacji no-code, konfigurowalnego agenta AI, narzędzia do automatyzacji przepływów pracy oraz chatbota. Ten ostatni ma wykonywać zadania takie jak generowanie raportów czy aktualizowanie pulpitów nawigacyjnych. Innymi słowy, ma przejąć część obowiązków, które do tej pory należały do analityków, asystentów czy menedżerów niższego szczebla.
Firma wierzy, że przedsiębiorstwa są gotowe na taką rewolucję. I pewnie ma rację. Obietnica większej wydajności, niższych kosztów i automatyzacji powtarzalnych zadań jest zbyt kusząca, by ją zignorować. Pytanie, które pozostaje otwarte, dotyczy skali tej transformacji – i kosztów ludzkich, jakie za sobą pociągnie. Monday.com właśnie dał nam przedsmak odpowiedzi. Kosztem jest 630 etatów i dziesiątki milionów dolarów wydanych na odprawy. Zyskiem ma być pozycja lidera na nowym rynku.
Czy AI to nowe, wygodne usprawiedliwienie dla masowych zwolnień?
Monday.com nie jest samotną wyspą. Firma dołącza do długiej listy technologicznych gigantów, którzy w ostatnich kilkunastu miesiącach zwolnili setki tysięcy ludzi, tłumacząc to potrzebą inwestycji w sztuczną inteligencję. Dane serwisu Layoffs.fyi są bezlitosne. Tylko w maju tego roku zwolnienia w sektorze tech osiągnęły nienotowany od lat poziom, a rekordowe 78% firm jako powód cięć wskazało „potrzebę reorientacji wysiłków wokół AI”.
Od początku 2026 roku zlikwidowano już ponad 122 tysiące stanowisk w branży. To zimna, brutalna kalkulacja – kapitał ludzki jest transferowany w stronę kapitału technologicznego. Firmy tną koszty zatrudnienia, by móc przeznaczyć te środki na badania, rozwój i wdrażanie systemów AI. Paradoksalnie, technologia, która miała uczynić naszą pracę łatwiejszą, stała się głównym argumentem za jej likwidacją. To sygnał, którego nie da się zignorować. Mamy do czynienia z fundamentalną zmianą na rynku pracy, a nie chwilową modą.
Ile kosztuje rewolucja w biurze?
Przebudowa firmy nie jest tania. Monday.com szacuje, że koszty związane z restrukturyzacją wyniosą od 45 do 55 milionów dolarów. W tej kwocie mieszczą się głównie odprawy dla zwalnianych pracowników oraz inne opłaty związane z reorganizacją. To pokazuje, jak wielką wagę firma przykłada do tej transformacji. Jest gotowa ponieść ogromne, jednorazowe koszty, by w długoterminowej perspektywie zbudować model biznesowy oparty w znacznie większym stopniu na technologii.
Cała sytuacja przypomina nieco grę w pokera o najwyższą stawkę. Zarząd Monday.com kładzie na stół miliony dolarów i poświęca jedną piątą swojego zespołu, obstawiając, że sztuczna inteligencja jest przyszłością oprogramowania dla przedsiębiorstw. Jeśli ten zakład się opłaci, firma może stać się jednym z liderów nowej ery. Jeśli nie – dzisiejsze cięcia będą zaledwie początkiem znacznie większych problemów.