Firma Nothing rzuca rękawicę konkurencji. Nowe narzędzie AI Essential Voice dyktuje, formatuje i tłumaczy tekst na żywo w każdym polu. Oto pierwsze szczegóły.
W skrócie:
- Essential Voice to nowe narzędzie AI od Nothing, które przekształca mowę na tekst w czasie rzeczywistym, usuwając przy tym słowa-wypełniacze i błędy.
- Funkcja obsługuje ponad 100 języków do tłumaczenia na żywo i pozwala tworzyć niestandardowe skróty głosowe dla często używanych fraz, linków czy szablonów.
- Narzędzie debiutuje w Phone (3), a jego systemowa integracja stawia Nothing w awangardzie, rzucając wyzwanie takim graczom jak Google czy Superwhisper.
Rynek aplikacji do dyktowania zasilanych przez AI pęka w szwach. Co tydzień pojawiają się nowe narzędzia – jedne lepsze, drugie gorsze – które obiecują zamienić nasz głos w perfekcyjnie sformatowany tekst. Wispr Flow, Superwhisper, Willow, Monologue… lista jest długa i robi się coraz dłuższa. W ten zatłoczony krajobraz wchodzi właśnie Nothing, firma znana z odważnego designu i sprzętu, który lubi się wyróżniać. Ich propozycja, Essential Voice, to nie jest kolejna aplikacja do pobrania. To broń wbudowana w system.
Jak dokładnie działa Essential Voice?
Na pierwszy rzut oka, pomysł jest prosty i dobrze znany. Mówisz, a telefon pisze. Diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach. Essential Voice działa w dowolnej aplikacji, w każdym polu tekstowym, gdzie tylko pojawi się klawiatura. Uruchamiamy je jednym przyciskiem – dedykowanym klawiszem “Essential” na obudowie lub skrótem z poziomu klawiatury. I wtedy zaczyna się magia. System nie tylko zamienia mowę na tekst, ale robi to w sposób inteligentny. Algorytmy automatycznie usuwają wszystkie językowe śmieci: zawahania, powtórzenia, a także te nieszczęsne “yyy” oraz “eee”, które zaśmiecają nasze codzienne wypowiedzi. Efekt? Czysty, gotowy do wysłania tekst.
To jednak dopiero początek. Prawdziwa siła drzemie w personalizacji. Nothing pozwala tworzyć niestandardowe skróty głosowe. Wyobraź sobie, że zamiast za każdym razem wpisywać swój pełny adres, mówisz po prostu “mój adres”, a system wstawia odpowiednie dane. Podobnie można postępować z linkami, całymi szablonami maili czy często powtarzanymi odpowiedziami. To drobna rzecz, która w skali tygodnia może oszczędzić mnóstwo czasu – zwłaszcza profesjonalistom, którzy żyją w swoich skrzynkach mailowych.
Systemowa integracja, czyli przewaga nad resztą?
Wiele firm oferuje podobne funkcje, ale zazwyczaj w formie osobnych aplikacji. Nothing poszło inną drogą, decydując się na integrację na poziomie systemu operacyjnego. To kluczowa różnica. Dzięki temu narzędzie działa płynniej, jest zawsze pod ręką i nie wymaga przełączania się między programami. To podejście, które stawia firmę w jednym rzędzie z największymi graczami. Podobny ruch wykonał niedawno Superwhisper, który pozwolił użytkownikom iPhone’ów przypisać swoją aplikację do przycisku akcji. Jednak w przypadku Nothing mówimy o natywnym rozwiązaniu od samego producenta sprzętu.
Wszystko wskazuje na to, że wkraczamy w erę, w której inteligentne dyktowanie stanie się standardem. Niedawne ruchy Google, które również wypuściło własną aplikację do dyktowania offline, tylko to potwierdzają. Nothing, będąc jedną z pierwszych firm oferujących tak głęboką integrację, zyskuje cenną przewagę. To już nie tylko design i przezroczysta obudowa – to realna, użyteczna funkcja, która może przyciągnąć do marki nową grupę klientów. Narzędzie na starcie jest dostępne w najnowszym modelu Phone (3), ale jeszcze w tym miesiącu trafi na Phone (4a) Pro, a w kolejnym na Phone (4a).
Co dalej? Tłumaczenia, style i podbój rynku
Essential Voice ma jeszcze jednego asa w rękawie – tłumaczenia w czasie rzeczywistym. Funkcja na starcie obsługuje ponad 100 języków, co pozwala na dyktowanie w jednym języku i otrzymywanie tekstu w innym. To potężne narzędzie nie tylko dla podróżników, ale dla każdego, kto pracuje w międzynarodowym środowisku. To coś, co do tej pory kojarzyło się głównie z wyspecjalizowanymi translatorami lub funkcjami wbudowanymi w wyszukiwarkę Google.
Firma zapowiada też dalszy rozwój. W przyszłości pojawi się opcja personalizacji stylu edycji AI w zależności od aplikacji. Inaczej system sformatuje notatkę w aplikacji do pracy (np. bardziej formalnie), a inaczej wiadomość do znajomego na komunikatorze. To pokazuje, że Nothing myśli o kontekście i chce, by ich AI było nie tylko inteligentne, ale też elastyczne. Wygląda na to, że dla Carla Peia i jego zespołu smartfon to coś więcej niż hardware – to zintegrowana platforma, w której oprogramowanie i sztuczna inteligencja odgrywają pierwsze skrzypce. A to dopiero początek.