Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Koniec z bezsennością? Ta firma łączy AI z twoim mózgiem, byś wreszcie zasnął

Ozlo, firma byłych inżynierów Bose, zmienia swoje słuchawki do spania w platformę. W planach jest AI, partnerstwo z Calm i technologia pomiaru fal mózgowych EEG.

W skrócie:

  • Ozlo udostępnia partnerom, takim jak aplikacja Calm, swoje SDK. Dzięki temu aplikacje mogą sprawdzać, czy ich treści faktycznie pomagają użytkownikom zasnąć i relaksować się.
  • Firma wprowadzi asystenta AI, który będzie „kumplem od snu”. Pomoże on analizować wzorce snu i zintegruje się z urządzeniami smart home, na przykład z termostatem.
  • Po przejęciu neurotechnologicznej firmy Segotia, Ozlo planuje w 2027 roku wprowadzić technologię EEG do swoich urządzeń, co pozwoli wejść na rynek medyczny.

Słuchawki do spania to kategoria produktów, która wydawała się już nasycona. Wygłuszasz hałas, włączasz kojący dźwięk i idziesz spać. Koniec. A jednak Ozlo, firma założona przez byłych pracowników Bose – czyli ludzi, którzy o wyciszaniu dźwięków wiedzą prawie wszystko – postanowiła napisać tę historię od nowa. Ich Sleepbuds to nie jest kolejny gadżet. To brama do ekosystemu, w którym dane, sztuczna inteligencja i partnerstwa z aplikacjami takimi jak Calm tworzą zupełnie nową jakość. Zamiast sprzedawać tylko hardware, Ozlo buduje platformę, która ma ambicje sięgające rynku medycznego.

Jak słuchawki wiedzą, że naprawdę śpisz?

Sekret tkwi w oprogramowaniu i podejściu, które od początku zakładało otwartość. NB Patil, współzałożyciel i CEO Ozlo, wyjaśnił to na targach CES w Las Vegas. “Od samego początku tworzyliśmy SDK dla iOS i Androida. Nasza firmowa aplikacja działa właśnie na tym SDK. Oznacza to, że wszystko, co widzisz w naszej aplikacji, może być udostępnione każdemu” – powiedział. To kluczowa deklaracja. Oznacza, że Ozlo nie zamyka się w swoim świecie. Wręcz przeciwnie, zaprasza do niego innych graczy.

Najlepszym przykładem jest współpraca z popularną aplikacją do medytacji Calm. Do tej pory Calm nie miało jak sprawdzić, czy sesja medytacyjna faktycznie uśpiła użytkownika. Teraz, dzięki sensorom w słuchawkach Ozlo, to się zmienia. Urządzenie monitoruje ruchy ciała i tempo oddechu, a dane wysyła do etui ładującego. Tam algorytm uczenia maszynowego analizuje informacje i stwierdza, czy użytkownik zasnął, czy jest tylko zrelaksowany. To bezcenna wiedza dla twórców treści. Wreszcie mogą oni zobaczyć, co działa, a co jest tylko cyfrowym placebo. To także nowy model biznesowy, w którym Ozlo może zarabiać na subskrypcjach premium oferowanych przez partnerów.

AI, które zostanie Twoim „kumplem od snu”

Dane to jedno, ale Ozlo idzie o krok dalej, wprowadzając sztuczną inteligencję bezpośrednio do interakcji z użytkownikiem. Jeszcze w tym roku firma planuje uruchomić asystenta AI, którego pieszczotliwie nazywa “sleep buddy” (kumpel od snu). Będzie można z nim pisać, zadawać pytania i otrzymywać spersonalizowane porady. AI przeanalizuje wzorce snu zebrane przez słuchawki, a po integracji z Apple HealthKit i innymi urządzeniami ubieralnymi, zyska pełen obraz nawyków i stanu zdrowia użytkownika.

Ambicje sięgają jeszcze dalej – do stworzenia w pełni zautomatyzowanego środowiska do snu. Wyobraź sobie, że gdy tylko otwierasz etui ze słuchawkami, twój inteligentny termostat automatycznie ustawia idealną temperaturę w sypialni. To nie jest science fiction, a planowana funkcja, która ma pojawić się w drugim kwartale tego roku. Ozlo chce, by ich technologia była proaktywna i niewidoczna, a jednocześnie skutecznie poprawiała jakość odpoczynku. Firma pracuje także nad narzędziami do terapii szumów usznych, które dotykają około 15% jej klientów. Terapie te mają być dostępne w ramach subskrypcji od 2026 roku.

Co dalej? Głośniki, EEG i podbój rynku medycznego

Na froncie sprzętowym również szykują się nowości. Wkrótce pojawi się ulepszone etui ładujące i przeprojektowana antena dla lepszego zasięgu. Firma wprowadzi też głośnik nocny, który zaoferuje podobne funkcje co Sleepbuds, ale bez konieczności wkładania czegokolwiek do uszu. To ruch w stronę nowych grup odbiorców: dzieci poniżej 13. roku życia, którym odradza się spanie w słuchawkach, oraz osób starszych, które mogą nie chcieć zajmować się małymi urządzeniami dousznymi.

Prawdziwa rewolucja ma jednak nadejść w 2027 roku. Ozlo niedawno przejęło irlandzką firmę neurotechnologiczną Segotia, specjalizującą się w technologii EEG (elektroencefalografii). Celem jest integracja pomiaru fal mózgowych bezpośrednio z urządzeniami Ozlo. “Projektujemy specjalną końcówkę douszną, która będzie mierzyć sygnały elektryczne z twojego ucha. Na tej podstawie będziemy mogli określić, co robi twój mózg podczas snu lub czuwania” – tłumaczy Patil. To odważny krok, który pozwoli firmie z segmentu elektroniki konsumenckiej wejść na potężny i wymagający rynek produktów medycznych. Wszystko wskazuje na to, że Ozlo nie zamierza być tylko kolejnym producentem słuchawek. Chce być firmą, która na nowo zdefiniuje technologię snu.