Cognition AI, twórcy kodującego AI Devina, zebrało 400 mln USD przy wycenie 10,2 mld $. Rundzie przewodził fundusz Petera Thiela. W tle – 80-godzinny tydzień pracy.
W skrócie:
- Startup zebrał 400 milionów dolarów w rundzie prowadzonej przez Founders Fund Petera Thiela, osiągając wycenę 10,2 miliarda dolarów, ponad dwukrotnie wyższą niż na początku roku.
- Roczne powtarzalne przychody (ARR) z narzędzia Devin AI wzrosły z 1 miliona dolarów we wrześniu 2024 roku do aż 73 milionów dolarów w czerwcu 2025 roku.
- Firma zredukowała zespół o 30 osób i zaoferowała odprawy pozostałym, powołując się na oczekiwanie 80-godzinnego, sześciodniowego tygodnia pracy, co budzi kontrowersje.
W Dolinie Krzemowej pieniądze płyną strumieniami, ale nawet tutaj kwoty potrafią przyprawić o zawrót głowy. Cognition AI, firma stojąca za autonomicznym programistą Devinem, właśnie dołączyła do klubu dziesięciocyfrowych wycen. I to zaledwie dwa lata po starcie. Nowa runda finansowania, prowadzona przez fundusz samego Petera Thiela, wynosi 400 milionów dolarów i wycenia firmę na oszałamiające 10,2 miliarda. To ponad dwukrotny skok w ciągu kilku miesięcy. Ale za fasadą spektakularnego sukcesu kryje się opowieść o kulturze pracy, która dla wielu jest definicją koszmaru.
Jak z miliona zrobić 73 miliony w niecały rok?
Kluczem do zrozumienia, dlaczego inwestorzy sypią gotówką, są liczby. A te w przypadku Cognition AI są, delikatnie mówiąc, imponujące. Roczne powtarzalne przychody (ARR) – metryka świętsza od wszystkich w świecie startupów SaaS – poszybowały z miliona dolarów we wrześniu 2024 roku do 73 milionów w czerwcu tego roku. To nie jest wzrost. To jest katapulta. Devin, ich flagowy produkt, który obiecuje automatyzację pracy programistów, najwyraźniej trafia w czuły punkt rynku. Firmy chcą kodować szybciej, taniej i z mniejszą liczbą błędów, a Cognition dostarcza im narzędzie, które – przynajmniej w teorii – to umożliwia. Co więcej, firmie udaje się utrzymać tzw. “net burn” (czyli gotówkę przepalaną na rozwój) poniżej 20 milionów dolarów od startu. To oznacza, że biznes rośnie w tempie wykładniczym, nie drenując przy tym kasy w sposób niekontrolowany. Przynajmniej na razie.
Peter Thiel stawia na nowego konia. Dlaczego to ważne?
Gdy Peter Thiel, współzałożyciel PayPala i Palantir, a także jeden z pierwszych inwestorów w Facebooku, decyduje się przewodzić rundzie finansowania, rynek siada i słucha. Jego fundusz, Founders Fund, nie inwestuje w przypadkowe projekty. To sygnał dla reszty Doliny Krzemowej: “tutaj dzieje się coś naprawdę dużego”. Thiel znany jest z kontrowersyjnych poglądów i skłonności do wspierania technologii, które mają potencjał do fundamentalnej zmiany status quo. Inwestycja w Cognition AI wpisuje się w tę filozofię idealnie. Devin nie jest kolejnym ulepszeniem istniejących narzędzi. To próba stworzenia zupełnie nowej kategorii – autonomicznego inżyniera oprogramowania. Za Founders Fund podążyli dotychczasowi inwestorzy, tacy jak Lux Capital, 8VC Joe Lonsdale’a czy Elad Gil. To konsorcjum weteranów, którzy wiedzą, jak pachnie wielki zwrot z inwestycji.
Jaka jest cena sukcesu w Cognition AI?
Każdy medal ma dwie strony. Ta druga, w przypadku Cognition AI, jest znacznie mroczniejsza. W sierpniu firma zwolniła 30 pracowników, a pozostałym dwustu zaoferowała… możliwość odejścia z odprawą. Powód? Nowe, wyśrubowane oczekiwania: praca przez 80 godzin w tygodniu, sześć dni z rzędu. To nie jest subtelna sugestia, ale otwarty komunikat: albo jesteś z nami na sto procent i poświęcasz życie firmie, albo drzwi są otwarte. Taki model pracy, przypominający “crunch” w branży gier wideo, budzi ogromne kontrowersje. Z jednej strony, wczesne etapy rozwoju startupu często wymagają ponadprzeciętnego zaangażowania. Z drugiej – pojawia się pytanie o granice eksploatacji i zdrowie psychiczne pracowników. Czy wycena na poziomie 10 miliardów dolarów usprawiedliwia kulturę, która normalizuje wypalenie zawodowe? Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, kogo zapytamy. Inwestorów czy byłych pracowników.
Czy Devin naprawdę jest wart 10 miliardów dolarów?
Wycena na poziomie 10,2 miliarda dolarów dla dwuletniej firmy jest astronomiczna, nawet jak na standardy rozgrzanego do czerwoności rynku AI. Opiera się ona nie tyle na obecnych przychodach, co na obietnicy zdominowania przyszłości tworzenia oprogramowania. Inwestorzy zakładają, że Devin stanie się dla programistów tym, czym dla projektantów stał się Photoshop – narzędziem absolutnie fundamentalnym. Aby wzmocnić swoją pozycję, Cognition w lipcu przejęło konkurencyjny startup Windsurf, co pokazuje, że firma myśli strategicznie o konsolidacji rynku. Pomimo tego droga na szczyt nie będzie łatwa. Konkurencja nie śpi – od wielkich graczy jak Google i Microsoft po dziesiątki mniejszych, zwinnych startupów. Cognition AI ma teraz pieniądze, ma technologię i ma rozgłos. Ma też na koncie poważny kryzys wizerunkowy związany z kulturą pracy. Czas pokaże, która z tych sił okaże się decydująca.