Niemiecki eksperyment Simple-Fax łączy AI od OpenAI z technologią faksu. To nie żart. Wyślij pytanie na specjalny numer, a odpowiedź otrzymasz w formie wydruku.
W skrócie:
- Niemiecka usługa Simple-Fax pozwala komunikować się z AI (modelem OpenAI) za pomocą tradycyjnego faksu. Użytkownik wysyła pytanie i otrzymuje odpowiedź w formie wydruku.
- Twórcy nazywają projekt “eksperymentem” i podkreślają, że służy głównie rozrywce. Usługa jest darmowa, a jedyny koszt dla użytkownika to nadanie faksu.
- Możliwości AI obejmują odpowiadanie na pytania historyczne, tłumaczenie tekstów czy rozwiązywanie równań matematycznych. Projekt działa co najmniej od roku.
Sztuczna inteligencja w telewizorze, pralce i okularach. Asystent AI, który rezerwuje stolik w restauracji. Algorytmy przewidujące, jakiego serialu zapragniemy za trzy miesiące. Ziew. Przyzwyczailiśmy się do tego szybciej niż do faktu, że kolejny sezon ulubionej produkcji znowu nas rozczaruje. Wciśnięcie AI w każdy możliwy gadżet stało się tak przewidywalne, że przestaje robić wrażenie. Potrzebowaliśmy czegoś, co wyrwie nas z tego technologicznego letargu. Czegoś absurdalnego. Czegoś, na co mógł wpaść tylko jeden naród na świecie.
I wtedy, cały na szaro, wchodzi on – faks zasilany sztuczną inteligencją. Tak, dobrze czytacie. Faks. Ta reliktowa technologia, którą większość z nas kojarzy z czarno-białych filmów o yuppies z Wall Street albo – co bardziej prawdopodobne – z niemieckich urzędów. Pomysł, by połączyć ją z najnowocześniejszymi modelami językowymi, brzmi jak żart. Pomimo tego, to żart, który stał się rzeczywistością. A za wszystkim, co nikogo nie powinno dziwić, stoją Niemcy.
Jak dokładnie działa faks zasilany sztuczną inteligencją?
Mechanizm jest tak prosty, że aż piękny w swojej retro-futurystycznej otoczce. Niemiecka firma stworzyła usługę o uroczo bezpośredniej nazwie Simple-Fax. Użytkownik, który wciąż posiada w domu lub biurze to wspaniałe urządzenie, bierze kartkę papieru, pisze na niej swoje pytanie, a następnie wysyła faks na numer 0531 – 490590019.
Po drugiej stronie nie czeka jednak zmęczony życiem urzędnik. Czeka system zintegrowany z technologią od OpenAI. Analizuje on treść faksu, przetwarza zapytanie i generuje odpowiedź. Chwilę później faks zwrotny z wydrukowaną odpowiedzią ląduje w podajniku maszyny nadawcy. Twórcy zapewniają, że poza standardowym kosztem wysłania faksu (jeśli ktokolwiek jeszcze pamięta, jak się go nalicza) cała usługa jest darmowa. To swoisty most między epoką papieru a erą chmury obliczeniowej – most, o którego budowę nikt nie prosił, ale który wszyscy potajemnie chcieliśmy zobaczyć.
Do czego właściwie służy i co potrafi Simple-Fax?
Zgodnie z informacjami na stronie projektu, możliwości są zaskakująco szerokie. Można zapytać o wydarzenia historyczne, poprosić o rozwiązanie skomplikowanego równania matematycznego albo zlecić przetłumaczenie krótkiego dokumentu. Brzmi jak standardowy chatbot, tyle że z kilkuminutowym opóźnieniem i urokiem skrzeczącego modemu w tle. To podróż w czasie, w której przyszłość spotyka się z przeszłością w najbardziej nieoczekiwany sposób.
Twórcy jednak studzą entuzjazm i sami nazywają swoje dzieło “eksperymentem”. Podkreślają, że usługa znajduje się “dopiero we wczesnej fazie testów” i służy “głównie do rozrywki”. Słusznie przypominają też o ograniczeniach samej technologii AI. Nie ma żadnej gwarancji, że odpowiedzi będą w stu procentach poprawne. W końcu to model językowy, który potrafi zmyślać z gracją wytrawnego polityka. Mamy tu więc do czynienia z podwójnym anachronizmem: zawodną technologią komunikacyjną i zawodną technologią informacyjną. Co mogłoby pójść nie tak?
Dlaczego akurat Niemcy i dlaczego to wcale nie dziwi?
Odpowiedź jest prosta: stereotypy nie biorą się znikąd. Niemcy i faks to para niemal tak ikoniczna jak Polska i narzekanie. Podczas gdy reszta świata dawno przeniosła komunikację do maili, komunikatorów i chmury, niemiecka administracja publiczna i wiele firm wciąż trzymają się faksu z uporem godnym lepszej sprawy. To symbol biurokratycznego porządku, namacalny dowód wysłania dokumentu, który nie może zginąć w folderze ze spamem.
Dlatego Simple-Fax jest czymś więcej niż tylko technologiczną ciekawostką. To autoironiczny komentarz do niemieckiej rzeczywistości. Dowcip, który ktoś postanowił zrealizować, bo doskonale wiedział, że nigdzie indziej na świecie nie wybrzmiałby tak mocno. Projekt wisi w sieci od co najmniej roku, co pokazuje, że nie jest to jednorazowy wybryk. To trwający performance artystyczny, który udowadnia, że nawet w najbardziej konserwatywnym technologicznie kraju znajdzie się miejsce na odrobinę szaleństwa. I za to należą się brawa. Oczywiście wysłane faksem.