Black Friday 2025 pobił rekordy sprzedaży online, ale dane skrywają drugie dno. Choć wydatki wzrosły, liczba zamówień spadła. Czy to inflacja i AI pompują rynek?
W skrócie:
- Amerykanie wydali rekordowe 11,8 mld dolarów online w Black Friday, co stanowi wzrost o miliard w porównaniu z ubiegłym rokiem – podaje Adobe Analytics.
- Analitycy Salesforce wskazują, że za wzrostem wartości sprzedaży stoją wyższe ceny (średnio o 7%), ponieważ faktyczna liczba zamówień spadła o 1%.
- Sztuczna inteligencja miała wpłynąć na globalną sprzedaż o wartości 22 mld dolarów, choć analitycy nie precyzują, jak dokładnie mierzono ten wpływ.
Kiedyś Black Friday oznaczał bitwę o przeceniony telewizor w stacjonarnym molochu. Dziś to przede wszystkim batalia kliknięć, w której liczy się każda milisekunda. Tegoroczne święto konsumpcjonizmu nie zawiodło – przynajmniej na papierze. Dane z Adobe Analytics, które monitoruje ponad bilion wizyt na amerykańskich stronach detalicznych, mówią same za siebie. Amerykanie wydali online aż 11,8 miliarda dolarów. To nowy rekord, o miliard więcej niż w ubiegłym roku. W szczytowym momencie, między 10:00 a 14:00, portfele konsumentów opróżniano w tempie 12,5 miliona dolarów na minutę. Adobe w swoim oświadczeniu triumfalnie ogłosiło, że Czarny Piątek stał się “kluczowym momentem dla e‑commerce, ponieważ coraz więcej kupujących decyduje się zostać w domu i korzystać z okazji”.
Rekord, który ma drugie dno
Liczby robią wrażenie, ale jak to w świecie danych bywa, diabeł tkwi w szczegółach. Gdy przyjrzymy się raportowi od Salesforce, obraz staje się znacznie bardziej skomplikowany. Firma odnotowała globalne wydatki na poziomie 79 miliardów dolarów (wzrost o 6% rok do roku), z czego 18 miliardów przypadło na Stany Zjednoczone (wzrost o 3%). I tu pojawia się kluczowa informacja, która zmienia wszystko. Według Salesforce ten wzrost niekoniecznie wynika z większego popytu. Okazuje się, że średnie ceny produktów były wyższe o 7%, podczas gdy liczba zamówień… spadła o 1%.
Wniosek jest prosty i nieco gorzki. Kupujemy mniej, ale płacimy więcej. To, co wygląda na zakupowy szał, może być w dużej mierze efektem inflacji i strategii cenowej sprzedawców. Rekordowe przychody nie zawsze oznaczają rekordową liczbę sprzedanych towarów. To ważna lekcja dla każdego, kto analizuje trendy rynkowe – nagłówki kochają wielkie liczby, ale prawda często kryje się w procentach.
Czy to AI pompuje balonik?
Obaj giganci analityczni, Adobe i Salesforce, zgodnie podkreślają rosnący wpływ sztucznej inteligencji na świąteczne zakupy. Salesforce posunął się nawet do stwierdzenia, że w okresie od Święta Dziękczynienia do Black Friday AI oraz agenci AI “wpłynęli” na globalną sprzedaż o wartości 22 miliardów dolarów. Słowo “wpłynęli” jest tu kluczowe, ponieważ jego definicja pozostaje – delikatnie mówiąc – nieostra. Nie wiemy, czy chodzi o zakupy dokonane za pośrednictwem chatbota, kliknięcia w spersonalizowane rekomendacje, czy może o kampanie marketingowe zoptymalizowane przez algorytmy.
Ta niejednoznaczność to znak naszych czasów. Firmy chętnie chwalą się wykorzystaniem AI, ale rzadko dostarczają przejrzystej metodologii. Pomimo tego nie da się ukryć, że sztuczna inteligencja stała się cichym reżyserem naszych zakupowych decyzji, podsuwając nam produkty, o których nie wiedzieliśmy, że ich potrzebujemy, i optymalizując ceny w czasie rzeczywistym. Pytanie, na ile ten wpływ jest realny, a na ile stanowi element marketingowej narracji, pozostaje otwarte.
A co z kolejkami w sklepach? Nikt nic nie wie
Podczas gdy świat e‑commerce chwali się precyzyjnymi danymi, analiza ruchu w sklepach stacjonarnych przypomina wróżenie z fusów. Obraz jest tak niejasny, że aż komiczny. Z jednej strony firma RetailNext informuje Forbesa, że ruch w sklepach w skali kraju spadł o 3,4%. Z drugiej – konkurencyjna firma Pass_by twierdzi, że ogólny ruch pieszy wzrósł o 1,17%, a w domach towarowych odnotowano imponujący skok o 7,9%. Kto ma rację? Prawdopodobnie nikt i wszyscy po trochu.
Ta rozbieżność pokazuje, jak trudno jest dziś zmierzyć pełen obraz handlu detalicznego. Konsumenci płynnie przechodzą między światem online i offline, a tradycyjne metryki przestają wystarczać. Jedno jest pewne: prognozy na Cyber Monday są jeszcze bardziej optymistyczne – analitycy szacują wydatki na poziomie 14,2 miliarda dolarów.